Ja i ci którzy mi machają mają pecha jak jadę. Robię lokalne rozwózki i albo jak ktoś macha to mam kilometr, góra dwa do rozładunku i potem lecę gdzieś w boki, taka pomoc raczej nikogo nie urządza. Albo jeszcze mam nawalone towaru pod nogi i na siedzeniu, bo tak mało w jakiś punkt, że nie ma sensu otwierać windy.
Jak będzie inna sytuacja to wezmę, kto wie co mi się jeszcze przytrafi w przyszłości.
jakiś czas temu pracowałem w firmie w której standartem było zostawianie żelastwa po Polsce i zjazd jak się da. generalnie nigdy nie było żadnych problemów czasy przejazdów bardzo dobre, np :Świnoujście-Krapkowice poniżej 10 godzin najgorzej było od Krapkowic w stronę Raciborza, mały ruch i czasem trzeba było postać trochę. Najbardziej mnie wkurzali kierowcy autobusów liniowych Polska - Niemcy, oczywiście panowie kierowcy; koszula - krawat z nami się w żaden sposób nie identyfikują, odwracają się w drugą stronę, lepiej nie patrzyć - bo nuż się rozpozna kogoś z miasta.
najczęściej taki manewr stosowali kierowcy z firm Pinior, Bartuś i Sandra i to jest dla mnie prawdziwym chamstwem - może gdyby zamiast licencji machać 50zł to by zabrali?
sam zawsze zabierałem, no może prawie zawsze - dwa razy klienci do mnie wsiedli po czym ich po prostu wyprosiłem zgodnie z zasadą piłeś - nie jedź.
teraz nie zdarzyło mi się zabrać kogokolwiek, - nie jeżdżę do PL, nie mam CB-radia, jeżdżę tylko nocami, nie widziałem nikogo z licencją w ręce kto chciałby na stopa
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot] i 1 gość
Nie możesz tworzyć nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
Witaj. Na tej stronie używamy ciasteczek. Strona korzysta z plików
cookies w celu realizacji usług i zgodnie z §3
Polityki
prywatności. Zamknięcie tego komunikatu oznacza zgodę na
ich zapisywanie na Twoim komputerze. Możesz określić warunki
przechowywania lub dostępu do nich w Twojej przeglądarce.
Wyrażam zgodę