Cytuj:
Cytuj:
Umiesz z tego korzystać? Pokazuje coś poza przebiegiem i wagą?
Działa to w ogóle czy zgryzione?
Działa. Masz tam sterowanie podnoszeniem osi, gdy chcesz awaryjnie, w błocie, podnieść oś. Masz sterowanie wysokością. Przebieg. Wagę. Możesz sprawdzić kody błędów. Możesz ustawić różne wysokości dla różnych ciągników. Jest tych funkcji od uja. Ale nie sprawdzisz grubości okładzin, może gdybym miał tarcze to by było. Ale wagę np mam powtórzoną w ciągniku, nie każdy jednak w firmie tak ma, więc przydaje się na naczepie mieć. Ogólnie fajna rzecz. Mamy żwirownię gdzie cię ładuje koparka, a waga jest ze 3km dalej, przeładowany nie wyjedziesz, niedoładowany też trochę krzywo jechać, więc się przydaje. A ładujemy tam taki syf, że raz masz kamienie, raz glinę a raz pospółkę, więc liczenie łyżek odpada
Lubię korzystać z tego co mam zamontowane, chyba jestem jedynym w firmie co przeczytał instrukcję obsługi CS i naczepy. W ciągniku mam np fajny system który delikatnie zaciąga hamulce w wannie przy układaniu masy i nie trzeba trzymać zestawu hamulcem
W moich naczepach nie ma tej kosmicznej technologii za 1000 euro, ale za to jest:
- oś podnoszona podnosi sie sama kiedy w aucie uślizgnie się oś ciągnąca. W dwóch mam tak ustawiony modulator, że oś działa z automatu, ale kierowca może z knyfla w kabinie podnieść i opuścić ją w dowolnym momencie. W każdym oś podnosi się po 4krotnym wciśnięciu hamulca.
- ustawianie wysokości z poziomu jakiegoś komputerka, sorry nie będziesz tego umiał zrobić bo menu będzie po fafluńsku. Skończy się klasycznie na śrubokręcie i regulowaniu poziomaka

.
- waga? Sorry, mamy to każdym aucie i to z poziomu komputera w kabinie, i to uwzględniającego nacisk na ciąganącą, nie trzeba włazić operatorowi pod łyżkę, zostawiać auta bez ręcznego wychodząc z kabiny. Jak się ładuje destrukt z pod frezarki, to niektórzy wiedzą, jak sobie w tej sytuacji wyobrażasz bieganie co chwilę do panelu steriwania od naczepy? Totalnie bezużyteczna, wręcz szkodliwa funkcja.
- przebieg? No przecież ma tyle co auto, sama za dalego nie ujedzie

.
- jak ktoś woził masę to wie, że inaczej trzymasz hamulec kiedy jest z góry, inaczej lub wcale kiedy jest pod górę, inaczej na prostym, inaczej kiedy podnosisz i akurat 27t towaru ruszy w dół zdecydowanie pchając auto. Akurat tutaj człowieka z pojęciem nie zastąpi elektronika.
I za to trzeba było położyć 1000 eurasi? No sorki, mam dziadtransowezestawy w których funkcje o których wspominasz kierowca ma dostępne z kabiny, bez brodzenia w błocie i włażenia operatorowi pod łyżkę.
Najważniejszej funkcji tj. Automatycznej sygnalizacji zużycia okładziny hamulcowej nie ma w bębnowym ani tarczowym hamulcu. Reszta tych "fukcji" jest poprostu bezużyteczna, i to przy założeniu że kierowca jest na tyle ogarnięty że będzie chciał i umiał z tego korzystać. A jak z tym jest to wszyscy wiemy.
W Kani jest taki tester świateł, guzikiem z pilota się to uruchamia. Jak sądzicie ilu się zainteresowało, od czego jest ekstra guzik? Nadal do sprawdzenia stopu potrzeba jest dwóch ludzi, lub jednego człowieka i 5kilowego młotka.
W sklepie Play jest aplikacja Scania coś tam, darmowa, po polsku. Jeśli wpiszesz tam vin swojego truchła to będziesz miał instrukcję obsługi dokładnie tego auta którym jeździsz. W jednej kupionej z serwisu Scania Kraków, jest papierowa książka, to jest instrukcja. Od nowości nie dotknięta ludzką ręką.
W Ng żeby sprawdzić poziom oleju z bagnetu trzeba podnieść kabinę. Bez sensu jest takie działanie, bo można go sprawdzić z poziomu menu w komp pokładowym. I kiedyś wpadam na bazę, kabina w górze- myślę awaria, a tu Majkel olej sprawdza

. To był i tak ten dobry Majkel, bo w ogóle sprawdza poziom oleju

.
Jak w Scani włączyć oświetlenie zakabinowe, to w całej firmie chyba tylko ja wiem.
Niektórzy dzwonili że wóz popsuty bo klima nie działa. Nie ukrywam, że kazałem dojeździć do tankowania, niech się trochę pomęczy, po czym wyłączałem "eco", taaadaam - działa. Chlop as nad asy pocił się 2000km.
Niech teraz każdy pomyśli kiedy i czy w ogóle ogarnął tak proste "ficzery", a potem pomyślimy o komputerkach przy naczepie z niezrozumiałym, nieintuicyjnym menu, w obcym języku.
No sorry, o czym my tu w ogóle mówimy...
możesz też tam ustawić by się z automatu podnosiła. nazywa się to pomocą przy ruszaniu. dodatkowo możesz wymusić to ręcznie
jest menu po polsku. i tym śrubokrętem to se wiesz co możesz? w nowoczesnych wywrotkach nie ma tego patyka. no ale jak się Megę ciąga...
no popatrz, po co system pomagający w pracy? by było wygodniej? jakoś mi nigdy wanna nie odjechała od rozściełacza, a widziałem już asów którym to się udało
by mieć sygnalizację zużycia okładzin to musisz mieć grzechotki z czujnikiem, a nie skrzyneczkę na ramie. też mam to na ciągnącej
masz z poziomu kabiny tylko info czy stan jest ok. ale ile jest czy przy min czy max tylko bagnetem sprawdzisz. więc go chwal, a nie łacha ciągniesz
jeśli ktoś papierowej instrukcji nie dotyka, to ściągnie sobie apkę? no, na pewno!!!!
więc niech każdy sam zdecyduje co mu jest potrzebne w pracy. nic mi do tego. ja tam chwalę to i cieszę się, że to mam