wagaciezka.com - Forum transportu drogowego
https://www.wagaciezka.com/

Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2
https://www.wagaciezka.com/viewtopic.php?t=41375
Strona 3593 z 3607

Autor:  andy the driver [ 22 sty 2026, 20:56 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Też tak to widzę. Moloch w którym patrzy się na tylko na "słupki". Widać dzisiaj faktycznie jakieś papierowe te naczepy robią :mrgreen:

Autor:  Jacoo [ 22 sty 2026, 21:56 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Jest tu mniej niż 100 zestawów. Fakt, że są kierowcy, którzy gdyby cała grupą trafili do małej firmy, rozłożyli by ją na łopatki. A tak, z racji ilości to jakoś się kręci. Jednak nie ma tygodnia, żeby nie było jakiejś dobrej akcji.

Autor:  kamilkm111 [ 25 sty 2026, 17:19 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Jacoo jak tak oglądam przygody Majkelów to tak się zastanawiam. Opłaca się w ogóle ten transport w takim wydaniu? :D Szef jest całkowicie siwy bądź łysy?
Może opłaca się nawet bardziej niż zatrudnianie normalnych kierowców, za szkody płacimy my w składkach na OC, bo jak widać w poniższym artykule firmy z maykelami składki mają najniższe. A jak dodać do tego to że maykel robi za mniejszą kase a za każdy numer pewnie można go jeszcze obciążyć to transport na pewno się opłaca. 8)

https://www.money.pl/ubezpieczenia/ujaw ... 0608a.html

Autor:  Damian_DAF [ 26 sty 2026, 16:53 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Obrazek

Dziś z A9 w okolicach Hofu. Powiem szczerze, w tym roku zima naprawdę ostro dała o sobie znać. W Wurzburgu na Autohofie nie miałem jak stanąć, bo nie szło wjechać, śniegu po kolana i cały czas sypie. Człowiek się odzwyczaił od takich atrakcji.

Autor:  korni8808 [ 26 sty 2026, 17:11 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Ostatni jakiś "guru" internetów się wymądrzał, że w DE to perfekcja utrzymania dróg bez względu na warunki :-D

Autor:  Damian_DAF [ 26 sty 2026, 17:21 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

No dziś im ewidentnie nie wyszło. :D Do Hofu jeszcze jakoś się jechało, nie było wielkiego opóźnienia. Ale od Hofu do Wurzburga to był dramat, najgorszy typ pogody - pada śnieg i temp. 0 lub +1. Błoto pośniegowe na drodze, nienawidzę takiej pogody.

Autor:  andy the driver [ 26 sty 2026, 19:41 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Dawno nie pamiętam tak długo trwającej zimowej aury. Chociaż u nas, na Dolnym Śląsku tak naprawdę zimy nie ma, oprócz przymrozków.

Autor:  korni8808 [ 26 sty 2026, 20:05 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Dzisiaj przymrozek łapał rano i miejscami było lodowisko, ale faktycznie śnieg to tylko w górach.

Autor:  Damian_DAF [ 26 sty 2026, 20:07 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Jak wam brakuje śniegu, to zapraszam tutaj, będziecie zadowoleni. :D

Autor:  korni8808 [ 26 sty 2026, 20:10 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Osobiście nie jestem fanem. Także dziękuję, innym razem :mrgreen: :wink:

Autor:  Kierownik [ 26 sty 2026, 21:09 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Może opłaca się nawet bardziej niż zatrudnianie normalnych kierowców, za szkody płacimy my w składkach na OC, bo jak widać w poniższym artykule firmy z maykelami składki mają najniższe. A jak dodać do tego to że maykel robi za mniejszą kase a za każdy numer pewnie można go jeszcze obciążyć to transport na pewno się opłaca. 8)

https://www.money.pl/ubezpieczenia/ujaw ... 0608a.html
Co niektórzy mają z tymi obciążeniami? Serio tak firmy robią, że za wszystko co zawadzone, urwane, zniszczone, zgubione obciążają? Przecież czasem to jednemu z drugim by wypłaty brakło.

Oc w Polsce wierz mi, mamy jeszcze bardzo tanio (narazie). A jeśli wydaje Ci się że drogo, to dlatego, że społeczność kierowców której Ty i ja jesteśmy częścią, generuje szkody komunikacyjne o takiej a nie innej wartości.

Teraz się trochę przypucuję, za 27 czy 28 mojej jazdy prywatnie czy zawodowo, nigdy w nic nie przywaliłem. Serio nigdy nic nie było robione z mojego Oc (poza jednym wymuszeniem w Grójcu z 10 lat temu, ale sam za to zapłaciłem 600zl :) ).

Autor:  kamilkm111 [ 26 sty 2026, 22:56 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Czytałeś ten artykuł?

"Pierwszy chronologicznie przypadek – z kwietnia 2024 r. - opisany w zawiadomieniu dotyczy 86 pojazdów ciężarowych. Według szacunków sygnalisty PZU naliczył o 1 mln zł składki za mało w stosunku do wziętego na siebie ryzyka."

Mi bardziej chodzi o to że i ja i Ty, za te szkody zrobione przez kierowców łapanych gdzieś na mongolskim stepie, płacić musimy nawet jeśli ich nie zatrudniamy, a firmy mające po kilkaset aut i zatrudniające "szkodowych" kierowców i tak płacą najniższe składki

Autor:  Kermiter [ 30 sty 2026, 22:37 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Problem trochę się przekształcił na przestrzeni ostatnich lat jak do zawodu kierowcy dostali się totalnie "zieloni" albo i "czarni" ludzie którzy na czarnym asfalcie w lato mają problemy z jazdą a teraz to dopiero sceny dantejskie :D a zima faktycznie przycisnęła wszystkich, każdy narzeka że by chciał mieć jedną albo nawet dwie piaskarki na wyłączność i myślą że to jest realne utrzymać setki tysięcy takich maszyn w naszym kraju :lol:

Autor:  Damian_DAF [ 30 sty 2026, 23:12 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

No niestety, ale to prawda. Większość po A9 w nocy leciała w porywach 60 km/h, gdzie spokojnie ja leciałem do odcięcia z ładunkiem 7 ton i nie było jakoś dramatycznie. Fakt, asfalt był biały, ale też był mróz, a taka pogoda jest akurat ok - po suchym śniegu leci się elegancko. Ale przyszedł dzień i od Hofu był dosłownie dramat, gdyby nie to, że dostawę miałem na poniedziałek, to napewno bym nie jechał, tylko pauza do nocy i ogień dalej.

Autor:  Rossi [ 31 sty 2026, 1:55 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Trochę jednak takich którym się wydawało, że można jechać na odcięciu w tym tygodniu się poskładało.

Autor:  dies_nefastus [ 31 sty 2026, 3:19 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Trochę jednak takich którym się wydawało, że można jechać na odcięciu w tym tygodniu się poskładało.
O to to...

Autor:  ciucma102 [ 31 sty 2026, 4:02 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
No niestety, ale to prawda. Większość po A9 w nocy leciała w porywach 60 km/h, gdzie spokojnie ja leciałem do odcięcia z ładunkiem 7 ton i nie było jakoś dramatycznie. Fakt, asfalt był biały, ale też był mróz, a taka pogoda jest akurat ok - po suchym śniegu leci się elegancko. Ale przyszedł dzień i od Hofu był dosłownie dramat, gdyby nie to, że dostawę miałem na poniedziałek, to napewno bym nie jechał, tylko pauza do nocy i ogień dalej.
Kiedyś to większość ciężarówek miała normalne opony a nie autostradowe g**** które od nowości ślizga się na suchym.

Autor:  Kermiter [ 31 sty 2026, 22:58 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Unia mówi że są dobre, ECO i wskaźniki na zielono się świecą :D do tego jeszcze dochodzą akumulatory i systemy elektroniczne które w obecnych czasach potrafią być problemem na pauzie 9h :D

Autor:  dies_nefastus [ 01 lut 2026, 0:50 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Unia mówi że są dobre, ECO i wskaźniki na zielono się świecą :D do tego jeszcze dochodzą akumulatory i systemy elektroniczne które w obecnych czasach potrafią być problemem na pauzie 9h :D
I interwały olejowe, gdzie wypada jedna wymiana oleju i auto do Żyda po spłaconym leasingu

Autor:  Cyryl [ 01 lut 2026, 10:42 ]
Tytuł:  Re: Sukcesy/porażki dnia dzisiejszego vol.2

Cytuj:
Jak wam brakuje śniegu, to zapraszam tutaj, będziecie zadowoleni. :D
co do kujawsko-pomorskiego zimą:

w 2024 roku (14.01) wybraliśmy się kamperem na tydzień na ferie do Ciechocinka, tam jest całoroczny kemping.
droga była OK do Konina, coś mnie podkusiło pojechać drogą wojewódzką 266 zapomnianą przez Boga i drogowców, a tam zaczął się armagedon.
spadający śnieg początkowo topniejący zamarzał na asfalcie i zrobiła się szklanka.
na podjeździe, którego obecność można stwierdzić tylko poziomicą stanęło kilka samochodów i potem miały kłopoty z ruszeniem, ale w końcu ruszyły.
kamper, który ma napęd na przód, a większość obciążenia na tył nie był w stanie ruszyć.
przyszło parę osób że wsi i pomagali pchać.
mój samochód dodatkowo trzeba było pchać z boku, bo chciał zjechać do rowu. w tym czasie rozpętała się śnieżyca, co ciekawe z grzmotami i błyskawicami.
w końcu ruszyliśmy.
przez 40 km jechałem na 1 i 2 biegu przez dwie i pół godziny. Potem zrobiło się znośnie ale do prędkości 40 km/h.
miałem łańcuchy, ale zakładać na środku drogi po zmierzchu - strach, a nie było gdzie zjechać mając pewność, żę uda się z powrotem wjechać na jezdnię.
do Ciechocinka 300 km dojechaliśmy po 8 godzinach, godzina na obiad i zakupy, ale cali.


Obrazek

Strona 3593 z 3607 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/