| wagaciezka.com - Forum transportu drogowego http://www.wagaciezka.com/ |
|
| "Kierowca do zabrania" jak to jest http://www.wagaciezka.com/viewtopic.php?t=21175 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | kkabumm [ 13 lip 2009, 1:22 ] |
| Tytuł: | "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Słoneczne popołudnie i nagle słychać na radiu np. "Mobilki kierowca jest do zabrania w kierunku Konina" jestem ciekaw jak to jest u was zabieracie takich mobilków czy nie bardzo ? Opowiem wam historię jaką mieliśmy kiedyś z tatą Czwartek godz 16:00 wyjeżdżamy z tatą ze Swarzędza do Bydgoszczy Przy wlocie do gniezna słychać na radiu "Koledzy kierowca jest do zabrania w kierunku Bydgoszczy pomoże ktoś ??" tata mówi aaa weźmiemy chłopaka podjechaliśmy na stację gdzie czekał kierowca no i gdy wsiadł do kabiny too już tak pięknie nie było Był kompletnie pijany gadał różne pierdoły a do tego tata nie pali w swoim Manie (ogólnie nie pali) a ten gościu bez pytania wyciągnał swoje fajki i zaczął palić a tata do niego "A zapytałeś się chociaż czy możesz zapalić ?? w tym samochodzie nie było palone od nowości a ty mi tu kopcisz wyrzuć tego papierosa mi za okno" Gościu cicho siedział nic nie mówił i wyrzucił papierosa noo i oczywiście reszta drogi do Bydgoszczy też była "kolorowa" same pierdoły gadał a najlepszy tekst to był "Ale idzie maszyna" kiedyś tata zabierał kierowców chociaż też sporadycznie ale po tym kolesiu już mówi że nikogo do kabiny obcego nie wpuszcza za cholerę czekam na wasze wypowiedzi jak to jest z wami, waszymi ojcami, wujkami z kim jeździcie ciężarówką czy zabierają takich "autostopowiczów" pozdrawiam |
|
| Autor: | Bajzel [ 13 lip 2009, 1:32 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Macha licencją - bierzemy, jak z radia to też trzeba spytać czy ma licencję i tyle |
|
| Autor: | jeszkin [ 13 lip 2009, 10:33 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Nie każdy może sobie pozwolić na zabranie licencji z samochodu, bo mógł np. się zmieniać z innym kierowcą z firmy. Ja na DK7 ostatnio prawie 2h stałem z licencją, i dopiero po tym czasie zabrał mnie kierowca z Białorusi |
|
| Autor: | krcr [ 13 lip 2009, 10:56 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Cytuj: Ja na DK7 ostatnio prawie 2h stałem z licencją, i dopiero po tym czasie zabrał mnie kierowca z Białorusi
Dokładnie taką samą sytuację przechodziłem ostatnio parę razy. Zabierały amerykańce, gąsiory, lokalnie śmigające "styropianowce". Stałem ok. 45m-1h z licencją w łapie. Większość odwracała głowy i udawała, ze mnie nie widzi... smutne to, ale prawdziwe. Ktoś kiedyś narobi boruty i kierowca już na wszystkich autostopowiczów koso patrzy...
|
|
| Autor: | kamillotop [ 13 lip 2009, 14:36 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Ja zabieram. Oczywiście licencja w ręku, lub inne dodatki świadczące o byciu kierowcą. |
|
| Autor: | DrunkenDuck [ 13 lip 2009, 21:13 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Ja bym zabierał ale często stoją Koledzy w takim miejscu, że za chwilę ja staję na rozładunek (tak się ma sprawa jak się lata w koło komina). Głównie na trasie Kołbiel-Pilawa. Jak wiem, że mnie kilka kilosów więcej czeka to nie ma sprawy. |
|
| Autor: | wojtas92 [ 13 lip 2009, 22:24 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Od czasu do czasu się zgarnie jakiegoś mobilka w stronę domu... |
|
| Autor: | Quba [ 14 lip 2009, 0:29 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
I my bierzemy... Ostatnio natomiast zabieraliśmy kierowcę z okolic Kluczborka,przesiadł się on do nas z innego auta właśnie. Zatrzymaliśmy się na stacji, raz, dwa przeskoczył...żadnej torby, dokumentów...nic! Wsiadł, walił fajkami na kilometr, no ale cóż...Przeskoczyłem na łóżko i przysłuchiwałem się rozmowie(bynajmniej taki miałem plan). Kierowca nie był zbyt rozmowny, oznajmił, że go kilka dni temuw Chyżnem zatrzymali przebierańcy, ukradli zestaw załadowany telewizorami do Budapesztu, a jego samego przywiązali do drzewa, gdzie stał bodajże dzień lub dwa. Co najśmieszniejsze, w trakcie "rozmowy" dodał, że licencję akurat miał w wewnętrznej kieszeni w kamizelce...(nie trzeba być komisarzem Zawadą, żeby uznać to za mega słaby wałek Na takich ludzi trzeba uważać, nie wiadomo co jest jego celem, pół biedy, jeżeli on chce tylko za darmo dotrzeć na drugi koniec Polski, gorzej, jeżeli plan jest nieco inny.. A niestety nie zawsze jedzie się we dwóch i czasami sam kierowca nie jest w stanie zapanować nad niesfornym towarzyszem |
|
| Autor: | igoR84 [ 14 lip 2009, 10:44 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Cytuj: Większość odwracała głowy i udawała, ze mnie nie widzi...
To większości nie są prawdziwi kierowcy, to są w większości twory PUP-ów, tacy co połaśili się na kase większą jak mieli za piekarza, dziady. Też miałem taką sytuacje, ale kmiotka poznać można nawet jak siedzi za kierownicą w ciężarówce. W większości to jak mnie zabierali(a na licencje to przejechałem już kilka tys. kilometrów) to w 70-80% byli to już kierowcy którzy za kierownicą spędzili ponad 20 lat. I z takimi się mi najlepiej jeździło, zawsze można z nimi pogadać o wszystkim(no 9/10 przypadków Cytuj: Na takich ludzi trzeba uważać, nie wiadomo co jest jego celem, pół biedy, jeżeli on chce tylko za darmo dotrzeć na drugi koniec Polski, gorzej, jeżeli plan jest nieco inny..
Dokładnie, miałem też podobną sytuacje, z tym że ten co go wiozłem przynajmniej nie udawał że jest kierowcą.
|
|
| Autor: | sopmayster [ 14 lip 2009, 11:23 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Ja tam ciężarówkami nie latam prędzej osobówkami ale jeśli chodzi o pytanie to zależy jeżeli "komuś" prowadzę "kabinę" to nie zabieram jeżeli jadę swoim to owszem nie zależnie czy licencja jest w ręku czy nie ... |
|
| Autor: | Harry_man [ 14 lip 2009, 11:28 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Sorry panowie, ale ja się wcale nie dziwię kierowcom którzy nie chcą zabierać na okazję. Dziwię się natomiast, że macie do takich ludzi pretensje. Nawet jeżeli zabieracie kogoś po fachu to nigdy nie wiadomo co to za typ, na co zresztą sami podajecie przykłady. Ja raczej kiepsko się czuję w towarzystwie obcych ludzi, a jakbym jeszcze miał znosić jakiegoś cwaniaka-flejtucha przez kilka godzin, to dziękuję bardzo. |
|
| Autor: | Quba [ 14 lip 2009, 11:33 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Cytuj: No w końcu musimy se pomagać no tak czy nie ... hehe
Tylko po d*** najczęśćiej dostają właśnie Ci, którzy mieli dobre chęci i dobre serce.
Cytuj:
Sorry panowie, ale ja się wcale nie dziwię kierowcom którzy nie chcą zabierać na okazję. Dziwię się natomiast, że macie do takich ludzi pretensje. Nawet jeżeli zabieracie kogoś po fachu to nigdy nie wiadomo co to za typ, na co zresztą sami podajecie przykłady. Ja raczej kiepsko się czuję w towarzystwie obcych ludzi, a jakbym jeszcze miał znosić jakiegoś cwaniaka-flejtucha przez kilka godzin, to dziękuję bardzo.
Nikt tutaj nie ma do nikogo pretensji...Na tym przykładzie widać jak daleko odbiegło środowisko prowadząych ciężarówki od starych szoferów, na których można było liczyć zawsze i wszędzie. Młody do starszego pójdzie po pomoc, starszy od młodzego tą już niekoniecznie otrzyma. Takie czasy.. |
|
| Autor: | Sztajm [ 14 lip 2009, 15:20 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Cytuj: Na tym przykładzie widać jak daleko odbiegło środowisko prowadząych ciężarówki od starych szoferów...
Panowie......sami jesteśmy sobie winni za to jak wyglądają nasze"szoferskie realia"!Wystarczy poprostu stanąć na parkingu,o nic broń Boże nie pytać,tylko słuchać...i płynie rzeka...jak to się nie ma "siódemki z przodu",każdy łikend wypada nam nad brzegiem Morza Śródziemnego,wóda się leje litrami,paliwo na boku też... Miszczowie kierownicy kat.B się tego nasłuchają,robią kwity i w trasę! Cytuj: ...nie są prawdziwi kierowcy, to są w większości twory PUP-ów, tacy co połaśili się na kase większą jak mieli za piekarza, dziady. Dokładnie Kierowcą,może być byle frajer Za kiermane trafiają ludzie,którzy nie powinni tego robić dlatego jest tak jak jest. Tyczy się to też naszych "wykwalifikowanych" spedytorów,logistyków itp. To się przejawia nie tylko jeśli chodzi o podwiezienie kierowcy,który zostawił klamota na parkingu i chce się dostać do domu.Można by wszcząć dyskusję w nowym temacie na temat Naszego środowiska-tego co się dzieje na parkingach,firmach,o zgraniu i pomocy jeden drugiemu Dobra,koniec żalu Nie szofer nie jedzie! |
|
| Autor: | GRZEGORZ [ 14 lip 2009, 15:50 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Zawsze zabieramy. Raz jadąc w stronę domu było koło 2 w nocy wyjeżdżaliśmy z poznania i nagle gwałtowne hamowanie pytam taty co robi a on do mnie że ktoś machał licencją, no i za chwilę podbiega dwóch kierowców i wsiadają, co prawda byli po piwku ale to z nudów bo mówili że stoją tak z 2H. Sami też parę razy się zabieraliśmy i też w poznaniu na obwodnicy jedzie jedno auto za drugim staliśmy co prawda w trzech ale na taką ilość aut nie problem to przecież nie zatrzymał się nikt, kawałek dalej stała magnumka jak kierowca zaczął wrzeszczeć przez to radio to od razu dwa auta stały. (poszły teksty że co z was za kierowcy itp) Generalnie jestem na tak. |
|
| Autor: | stasek [ 14 lip 2009, 16:43 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Cytuj: To większości nie są prawdziwi kierowcy, to są w większości twory PUP-ów, tacy co połaśili się na kase większą jak mieli za piekarza, dziady.
To kim wg. Ciebie są prawdziwi kierowcy? Właśnie te osoby nazwane przez Ciebie "dziadami" zrobili coś, żeby nimi nie być, choć nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że nimi są. Możesz mi to wyjaśnić? Uważasz się za kogoś lepszego, bo nikt od Ciebie nie był piekarzem, rolnikiem? Opanuj się. Kiedyś ktoś może Ciebie nazwać takim "dziadem", będzie Ci wtedy miło? Sam jestem za tym, żeby sobie pomagać, ale nie lubię, gdy ktoś uważa się za lepszego, ponieważ jego pierwszą pracą było stanowisko kierowcy i na tym pozostał. |
|
| Autor: | Sztajm [ 14 lip 2009, 18:00 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Cytuj:
Właśnie te osoby nazwane przez Ciebie "dziadami" zrobili coś, żeby nimi nie być, choć nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że nimi są Proponowałem w moim poprzednim poście by założyć osobny topic na ten drażliwy temat Cytuj:
Kierowcą,może być byle frajer Stasek,to po części jest odpowiedź na Twoje pytanie,mimo,iż nie było ono skierowane do mnie Za kiermane trafiają ludzie,którzy nie powinni tego robić dlatego jest tak jak jest. Tyczy się to też naszych "wykwalifikowanych" spedytorów,logistyków itp. Mieliśmy zapewne różne drogi dotarcia za fajerę trucka- jedni właśnie z piekarni prosto do cieżarówki,inni,w tym ja bus-lokalnie,później po EU by w końcu spełnić swe marzenia za kółkiem zestawu Pozdrawiam |
|
| Autor: | quality06 [ 14 lip 2009, 19:12 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Ja w to bardzo mocno wierze,że gdy za kw trzeba bedzie to 8.000tys złwydać to 'kierowców' bedzie o wiele mniej i zostaną nimi Ci ktorzy naprawde tego chcą.I wtedy bedzie większy szacunek i poszanowanie dla naszego zawodu.Ajj żeby nie robić ot to powiem ze jestem zaa zabieraniem-pomagajmy sobie |
|
| Autor: | sopmayster [ 14 lip 2009, 19:48 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Cytuj: Ja w to bardzo mocno wierze,że gdy za kw trzeba bedzie to 8.000tys złwydać to 'kierowców' bedzie o wiele mniej i zostaną nimi Ci ktorzy naprawde tego chcą.I wtedy bedzie większy szacunek i poszanowanie dla naszego zawodu.Ajj żeby nie robić ot to powiem ze jestem zaa zabieraniem-pomagajmy sobie
Jeśli chodzi o kw (kurs na przewóz rzeczy) to ja bym nie był tego tak pewien że będzie kosztował 8000zł słyszałem że osoby z "Forum Transportowego" mają protestować żeby zmniejszyć liczbę godzin kursu a co za tym idzie mniejszy koszt kursu |
|
| Autor: | Cichanos [ 14 lip 2009, 20:21 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
To poczytaj kolego o kwalfikacji na przewóz osób. Zapewne jak się wgłębisz w temat to zrozumiesz iż władza nosi się z zamiarem zmniejszenia ilości godzin z 300 na 150h już od półtora roku. Czyli łatwo licząc od momentu kiedy zwiększona ilość godzin została wprowadzona w życie. Poza tym nie każdego też jest stać na zrobienie wszytskich kursów uprawniających do prowadzenia większych pojazdów. Dla tych osób wyjściem z sytuacji jest (było) właśnie PUP oraz MON. Ponadto jeżeli ktoś nie czuje pracy kierowcy to i tak prędzej czy później zmieni zawód. |
|
| Autor: | igoR84 [ 14 lip 2009, 20:29 ] |
| Tytuł: | Re: "Kierowca do zabrania" jak to jest |
Cytuj: To kim wg. Ciebie są prawdziwi kierowcy?
Nie uwarzam się za lepszego, tylko PUP na siłe produkował(produkuje?) kierowców, i każdy w 25godzin mógł już być kiermanem. Miałem okazje zdawać przez PUP prawko na E.Właśnie te osoby nazwane przez Ciebie "dziadami" zrobili coś, żeby nimi nie być, choć nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że nimi są. Możesz mi to wyjaśnić? Uważasz się za kogoś lepszego, bo nikt od Ciebie nie był piekarzem, rolnikiem? Opanuj się. Wiem z kim chodziłem na kurs, większość twarze koloru indianina. Ja wtedy byłem po 21urodzinach, dla mnie to była bardzo duża oszczędność, a dodam że już 2lata wcześniej zaczynałem jako kierowca i wiedziałem że chcę jeździć. Nie była to dla mnie alternatywa, nie połasiłem się na kase. Wiem że średnia wieku była ok 40lat. A na dowód tej miernoty, dodam tylko tyle że z mojej grupy (było kilka grup PUP-owców po 5 os) tylko ja zdałem, co więcej nikt nawet niepotrafił podpiąć przyczepy, nie mówiąc już o placu, to mówi samo za siebie. Kolego Sztajm popieram. Wybaczcie za OT |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa UTC+02:00 |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited https://www.phpbb.com/ |
|