Cytuj:
Odkopię temat.
Jak pisałem wcześniej inspektor, który szkolił nas z czasu pracy twierdził, że czas jazdy podczas przerwania odpoczynku wlicza się do czasu jazdy przed rozpoczęciem odpoczynku 11h. Drugi inspektor jednak powiedział, że on stosuje inną praktykę: otóż jeśli doliczenie tego czasu jazdy podczas przerwania odpoczynku spowodowałoby przekroczenie czasu jazdy przed rozpoczęciem odpoczynku, to dolicza ten czas na następny dzień. Znowu jeszcze inny znajomy twierdzi, że ten czas wlicza się jedynie do tych 90h jazdy, które można wykręcić w ciągu 2 tygodni. Nie znalazłem przepisu, który precyzuje tę kwestię. Może ktoś z was coś jednak znalazł?
Sluchaj, na logike, przerywajac odpoczynek dobory, kontynuujesz cykla pracy przed pauza. Wiec, jesli przerwiesz odpoczynek wjezdzajac na prom, i przekroczysz dzienny maksymalny czas pracy 9 albo 10 godzin o te kilka minud wjazdy manewru i zjazdu z promu, najlepszym wyjsciem bylo by opisanie tarczki na rewersie o przekroczeniu maksymalnego czasu jazdy tego i tego dnia, z tego i tego powodu (czyli zjazdu czy wjazdu na prom), o tej i o tej godzinie, zachowac bilet z promu, dokrecic pauze tak, by zaliczala sie jako 11 godzinna, zakladac nowe tacho, i poszedl. A pozniej juz sie matrwic i planowac, ile to godzin przejechalem w tygodniu, i 2 tygodniowym cyklu pracy. To moja rada, raz tak zrobilem, na nastepny dzien mialem kontrole BAG, i nie mialem zadnego problemu.