Auto-Mix - lodówki samochodowe, klimatyzatory postojowe, usługi transportowe, transport międzynarodowy.

Truck-Man Części Man

40TON.netKonektor5000.pl anteny CB radia



Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 885 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 134 35 36 37 3845 Następna
Autor Wiadomość
PostWysłano: 28 paź 2016, 19:49 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 mar 2011, 20:10
Posty: 770
Lokalizacja: Poznan
Jakie przedszkole, wszystko odnosi się do tego, że inaczej ocenia się opony jeżdżąc na nich, a inaczej serwisując je. Nie oszukujmy się wulkanizator jest w stanie podać przybliżone przeloty na poszczególnych gumach z zachowaniem zaleceń serwisowych. Ale prawdziwy test to jazda więc nie ma opcji, żeby sprzedawca wiedział więcej od kierowcy. Tylko cały myk polega na tym, że kierowca swoją opinie wyraża po wymianie opon w klamocie i jest to opinia najczęściej o jednych gumach. Więc komu lepiej zaufać podczas zakupu osobie, która nie jeździ ale przerzuca dziennie setki tych opon czy kierowcy, który tak na prawdę nie ma żadnego porównania z innymi produktami. Odpowiedzcie sobie sami.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=7ryGYWs ... r_embedded


Na górę
PostWysłano: 28 paź 2016, 21:06 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2013, 21:26
Posty: 640
Lokalizacja: Kraków
Endriu, ale nie ma o czym gadać, ja to się im nawet nie dziwię i rozumiem. To takie typowe dla kogoś kto nie miał kontaktu z dobrym serwisem - chciałbym poprzedników w rozmowie raz przeserwisować i zapytać potem czy widzą różnicę. Kierunek myślenia mają słuszny, bo otacza nas sprzedawanie i wciskanie produktów. Kłopot w tym aby zachować dystans i równowagę a wyrokować na faktach. Masz rację sprzedawca nie ma szans aby wiedzieć więcej od kierowcy ale niestety profesjonalny serwisant z wiedzą wie dużo więcej od kierowcy po rozmowie z nim widząc jego stare opony wie czy ściemnia (50% przypadków to opowieści na zasadzie "kumpel z DHLa mi mówił"). Fachowcy za kierownicą mniej więcej już wiedzą z jakiego kierunku chcą kupić opony ale tak jak mówisz z wąskiego kierunku max dwa produkty. Extremalnie mieliśmy nawet zlecenie w jednej firmie aby dojść dlaczego jedno auto do drugiego robi 1/3 mniejszy przebieg czyli 100 000km (przepaść), te same opony (premium, najdroższe), te same auta, podobne tonaże. Doszliśmy do tego. Ale resumując jeden powiedziałby "dobra guma" a drugi "panie dziadostwo, leci w oczach". Dlatego zazwyczaj jest powód jeden lub więcej kiedy cel nie zostanie osiągnięty. Dlatego gumiorz powie : "Panie jak byłeś Pan zadowolony z tych co ostatnio to bier Pan takie same" ale prawdziwy serwisant wypyta o wszystko kierowcę włącznie z jego zadowoleniem co do komfortu jazdy na danych oponach, po prostu wie jakie pytania zadać aby dobrać produkt, oglądnie stare opony i wie czy dany kierowca wie czego oczekuje czy to wieczny narzekający. Na koniec poinformuje, że to co kierowca chce jest do osiągnięcia ale czy ten ma świadomość, że nie za taką cenę której tamten oczekuje.
Dobry serwisant podaje 3 alternatywy mniej więcej opisując każdą z nich jak najlepiej ze wszystkimi negatywami które mogą wystąpić a które zna. Kupujący dokonuje wyboru.
Po prostu Panowie jeżdżą do serwisów które tak nie pracują. Stąd frustracja.

Ta tematyka jest podobna do rajdów. Kierowca przekazuje uwagi, serwisant wymyśla na podstawie doświadczenia jak się do oczekiwań zbliżyć. Im więcej przekazują informacji tym więcej osiągną. Usuwają przyczynę, zastępują rozwiązania, szukają optymalnego rozwiązania. Pracują w zespole. Nie stworzysz teamu, nie osiągniesz celu jeżeli jedna ze stron nie słucha drugiej. Rozmawiamy sobie o śliskości opon, o wyborze dokonanym przez kogoś tam na jakieś podstawie i podpowiedzi a tu wpada MANik i macha łapami, wstrzelił się nie wiadomo z czym i po co aby się wyładować. Co to miało wspólnego z profesjonalnym kierowcą przekazującym uwagi i zastrzeżenia ? Jak tu osiągnąć cel ?

Fuller pisze:
Martinez pisze:
Prawie 2 tygodnie temu MANiek dostał nowe buty.
Jak zwykle Pneumaster stanął na wysokości zadania. Profesjonalne podejście do klienta, fachowe doradztwo, sprawna wymiana i jak zawsze czas na pogaduchy.
Do rzeczy:
przód G-Y K-Max S w rozmiarze 385/55 R22,5
tył G-Y (Tread Max) K-Max D w rozmiarze 315/70 R22,5
Good Year zastąpił wysłużone już Michelin-y z serii "X". Za mną ponad 2000 km, pierwsze deszcze i mokre nawierzchnie. Na dzień dzisiejszy - konia z rzędem temu, kto w normalnej eksploatacji zerwie przyczepność na tych oponach. Kilka hamowań już mam za sobą, kilka przyspieszeń też. Dziś uciekł mi przód na "mokrej smole" i na wyjściu z ronda na mokrych pasach kontrola trakcji miała okazję się wykazać.
Jeśli tak będzie dalej to opony zdają się być konkretne na naszą robotę.


Wyjdzie ze się czepiam GY no ale napisze pewnie wspomnisz moje slowo za jakis czas

K-max D na ciągnącej jak byly nowe to na pusto w deszczu czy śniegu super trzymały.za to jak się przytarly powiedzmy z 40% to porażka.na pusto (a dla auta to 50% przebiegu) potrafi w deszczu przy 70/80km/h gubic trakcje.albo pod górkę na odcięciu....nie wspomnę o rozpędzaniu sie od zera


I dobrze, że to piszesz. Mniej więcej się to kupy trzyma. Mamy tu taką firmę testera, im bardziej ślisko tym on ciężej i wyżej wozi :mrgreen: a rzecz dzieje się na drogach w Żywcu. Chłopak nie oszczędza kasy a ma chopla na punkcie przyczepności. Jak on opiniuje trakcje to wiem, że jest tak jak mówi. Część aut jeździła na Gripie Michelina, to była mega opona, szkoda że była bo niby odpowiednik MultiWay jej nie dorównuje. Przeszedł przy części aut na kostkę HD3 Hybrid a część aut na KmaxaD. W kostce wiadomo poprawić fabryki się nie da i trzeba zaakceptować jak jest na kołach. Ale co do akurat Kmaxa-D wygląda to tak: Jest tak jak piszesz do około 50% trakcja super bez względu na warunki a przypomnę , że 50% to jakieś 9mm. Aby wydłużyć żywot z czasem właśnie w połowie opona się "zamyka", staje się pełniejsza - miej wzorków. Mało osób narzeka na przyczepność ale są i tacy więc z naszym testerem opracowaliśmy myk i wracamy do trakcji w ten sposób, że w połowie życia otwieramy same barki (bardzo pomaga). Znów można się bez problemu odpychać. Tak zjeżdża jeszcze do 5-6mm i wtedy idzie pełne pogłębienie do 9mm, które po raz drugi i to mocno polepszają trakcję (KmaxD po pogłębieniu ma agresywny wzór) - niestety już tylko na mokrym, ciężko na pogłębionej bez względu na markę jeździć po śniegu oczekując trakcji nowych opon. Należy dodać , że w jego przypadku 50% wystepuję między 130-150 tyś km, zalezy od kierowcy : góry, kręto, zazwyczaj 24tony, naczepy Ecoberger, sporo retardera, przody szerokie 385/65 (to ma znaczenie wbrew pozorom).

A tak dla pewności : ile ty masz tam napompowane ciśnienia i jaka to była pora roku wtedy kiedy gubisz trakcję przy 80km/h ?


Ostatnio zmieniony 28 paź 2016, 21:38 przez PNEUMASTER, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
PostWysłano: 29 paź 2016, 0:23 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: 23 maja 2007, 19:31
Posty: 816
GG: 1
Ja tam fachowcem od gum i srania nacinania nie jestem, ale już na oko te całe K maxy D i reszta tych super eko oszczędnych opon jest g**** warta. Może i jest "NAWET DO 2% MNIEJSZE SPALANIE!!!", ale te badziewia są chyba za twarde, a na pewno za śliskie. Jak dla mnie ( kierowcy ) to zwykła kostka bije na głowę te wszystkie wynalazki.


Na górę
PostWysłano: 29 paź 2016, 1:56 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 paź 2006, 12:38
Posty: 2320
Samochód: Ferrari
Lokalizacja: PKN
Jak ktoś ma zimówki, nie licząc tych co mieć muszą, czyli prawie nikt, to bez zwykłej kostki lekki śnieg i z pod rampy nie idzie odjechać.

_________________
buk, homar i włoszczyzna!


Na górę
PostWysłano: 29 paź 2016, 9:35 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2013, 21:26
Posty: 640
Lokalizacja: Kraków
Bald pisze:
Ja tam fachowcem od gum i srania nacinania nie jestem, ale już na oko te całe K maxy D i reszta tych super eko oszczędnych opon jest g**** warta. Może i jest "NAWET DO 2% MNIEJSZE SPALANIE!!!", ale te badziewia są chyba za twarde, a na pewno za śliskie. Jak dla mnie ( kierowcy ) to zwykła kostka bije na głowę te wszystkie wynalazki.

To było wiadomo od dawna. Po pierwsze jednak KmaxD to nie opona paliwooszczędna tylko z gamy regionalnej, jest wzglednie miękka i dość komfortowa. Taka wypośrodkowana gdzieś w środku między regionalą a autostradową. Od pseudopaliwooszczędności są wszelkiej maści Fuel-, Eco- i inne "bez bieżnika" opony. Było już o tym wielokrotnie. Producenci opowiadają pierdoły jak Volkswagen i inni producenci aut o spalaniu a w realnych warunkach na nich się jeździć nie da. Podpierają to tezą ekologiczności wycofując z produkcji kostki, bo niby hałas żabkom przeszkadza. Zapominają o tym, że na zachodzie czesto jeździ się tylko autostradami od logistyki do logistyki, u nas dochodzi dystrybucja lokalna dużymi autami. Kiedyś na kostce robiło się 400 000km teraz na ekodziadostwie 200 000km -mamy przypadki w medze, że pewna marka i 150 000km nie dojechała- więc gdzie jest ta ekologia ? Raz wyprodukować oponę czy dwa razy wyprodukować i .....na niej zarobić. A serwis powinien ręce zacierać, bo 2x więcej pracy ale my dziadostwu mówimy NIE. NIE dlatego, że na co dzień słyszymy o ratowaniu się kierowców przed dzwonem. To jest jedna wielka ściema, dokładnie na zasadzie spalania VW i innych, no bo jak Was uczyli ecodrivingu ? Wiadomo, szybko doprowadzić do prędkości. To gdzie ta ekologia skoro auto ślizgając się nie może wystartować i się zatrzymać. Buksując przepala, ściera oponę, zabija napęd, przekładnie a hamując hamuje dłużej ściera klocki tym bardziej, że na ekodziadostwie prawie nie da się używać retardera na mokrym.....ale oznakowali opony wszelkimi możliwymi oznaczeniami i to zimowymi :lol: . W naszych pomiarach to ekowydmuszka.
Rossi pisze:
Jak ktoś ma zimówki, nie licząc tych co mieć muszą, czyli prawie nikt, to bez zwykłej kostki lekki śnieg i z pod rampy nie idzie odjechać.

A myslisz, że po co wycofuje się agresywne opony ? Żeby Ci za dwa lata powiedzieć NIE MA. Chcesz Pan mieć trakcję, kup Pan drugi komplet, zimowy. :wink: nie masz Pan pieniędzy morduj się Pan na tym co jest, ale żeby nikt nam nic nie zarzucił dyletanctwa a Panu dowodu nie zabrał to dorzucimy oznaczenia wręcz alpejskie na opony. :wink:


Na górę
PostWysłano: 29 paź 2016, 9:49 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lip 2005, 20:55
Posty: 2021
GG: 1
Samochód: Volvo FH 12
Lokalizacja: Gdynia
Co z Bridgestona na naped jest godne polecenia na ta chwile?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Na górę
PostWysłano: 29 paź 2016, 10:03 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2013, 21:26
Posty: 640
Lokalizacja: Kraków
Edler pisze:
Co z Bridgestona na naped jest godne polecenia na ta chwile?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

A co to jest ta chwila ? Jaka praca, jakie przebiegi, tonaż, drogi, jaki rozmiar, warunki (czy wjeżdżasz do Sakndynawii w zimie), bo jak Ci się ta obecna chwila zmieni i zaczniesz wanną jeździć to później będą pretensje, że "będziesz Pan zadowolony" a nie dają rady... :wink:
PNEUMASTER pisze:
Kiedyś na kostce robiło się 400 000km teraz na ekodziadostwie 200 000km -mamy przypadki w medze, że pewna marka i 150 000km nie dojechała- więc gdzie jest ta ekologia ?


Było ruszone o pseudoekologii i nacinaniu a tu temat z dzisiaj się napatoczył. To co widać jest z pierwszego wyposażenia, było na dwóch autach. Przebieg przed nacięciem to w pierwszym 170tkm i w dzisiejszym 155tkm (!) OK warunki pracy specyficzne, bo środek ciężkości na siodle na wysokości 3,5metra ale nie jest to żadne extremum. Pierwsze już nie jeżdżą, dojechały do 200tkm, te drugie, dzisiejsze wrócą na koła w marcu jednak nie widzę możliwości aby jeszcze 50tkm najechały.

https://drive.google.com/open?id=0Bxt-dJ9DlVOfUUY3QVpZc3ZJZkk

https://drive.google.com/open?id=0Bxt-dJ9DlVOfc2FaSy1uYVhHalk

https://drive.google.com/open?id=0Bxt-dJ9DlVOfbnZNVGxUb1FTYlE

Jak widać broszurki słabo czytam :mrgreen: , bo zmodyfikowałem z doświadczenia wzór pogłębienia na taki aby wodę odprowadzało. Na tym przed pogłębieniem nie szło jechać po mokrym.


Na górę
PostWysłano: 29 paź 2016, 18:50 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lip 2005, 20:55
Posty: 2021
GG: 1
Samochód: Volvo FH 12
Lokalizacja: Gdynia
PNEUMASTER pisze:
A co to jest ta chwila ? Jaka praca, jakie przebiegi, tonaż, drogi, jaki rozmiar, warunki (czy wjeżdżasz do Sakndynawii w zimie), bo jak Ci się ta obecna chwila zmieni i zaczniesz wanną jeździć to później będą pretensje, że "będziesz Pan zadowolony" a nie dają rady... :wink:

90% autostrady 5% krajówki 5% po firmach ;D auta pod chłodniami pusto/pełno woza zima w Skandynawii owszem ale nie norki wiec MS starczy ;) Na jedynym aucie mamy Bridge M749 czy jakos tak i juz dojezdzaja do 400tys... mięsa jeszcze jest tylko guma juz taka sfatygowana.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Na górę
PostWysłano: 29 paź 2016, 19:15 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2013, 21:26
Posty: 640
Lokalizacja: Kraków
Edler pisze:
90% autostrady 5% krajówki 5% po firmach ;D auta pod chłodniami pusto/pełno woza zima w Skandynawii owszem ale nie norki wiec MS starczy ;) Na jedynym aucie mamy Bridge M749 czy jakos tak i juz dojezdzaja do 400tys... mięsa jeszcze jest tylko guma juz taka sfatygowana.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Daj jakieś zdjęcie, co to znaczy sfatygowana ? Widać, że wiesz o co kaman w Skandynawii, więc Bridż to Twój świadomy wybór a skoro masz takie preferencje to weź uniwersalną z uwagi nawet na Skandynawię a w miarę świeżą więc wybór R-Drive 001 będzie OK.


Na górę
PostWysłano: 29 paź 2016, 20:26 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lip 2005, 20:55
Posty: 2021
GG: 1
Samochód: Volvo FH 12
Lokalizacja: Gdynia
Tego Bridga mam tylko dlatego ze kiedyś dwie nalewki mi strzeliły naraz i przywieźli dwa właśnie takie opony ;) musze się przyjrzeć temu ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Na górę
PostWysłano: 03 lis 2016, 18:20 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 sie 2008, 23:32
Posty: 404
Samochód: zielony TGA
Lokalizacja: mazowsze
Mam na zbyciu dwa ładne karkasy budowlane michelin xworks z 2012r. Ile to warte?


Na górę
PostWysłano: 03 lis 2016, 19:43 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2013, 21:26
Posty: 640
Lokalizacja: Kraków
olwin pisze:
Mam na zbyciu dwa ładne karkasy budowlane michelin xworks z 2012r. Ile to warte?

tyle warte ile ktoś zapłaci :mrgreen: a najwięcej zapłaci Ci Michelin. Sprzedaj przez jakiegoś dealera Michelina.


Na górę
PostWysłano: 03 lis 2016, 21:37 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 sie 2008, 23:32
Posty: 404
Samochód: zielony TGA
Lokalizacja: mazowsze
Zastanawiam się też żeby zrobić na nich nalewkę i dać na napęd, ale czy ten karkas nie będzie się zbytnio grzał na dobrze obciążonym napędzie?


Na górę
PostWysłano: 03 lis 2016, 22:51 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2013, 21:26
Posty: 640
Lokalizacja: Kraków
olwin pisze:
Zastanawiam się też żeby zrobić na nich nalewkę i dać na napęd, ale czy ten karkas nie będzie się zbytnio grzał na dobrze obciążonym napędzie?

Karkas Michelina da radę. Na pewno korzystniej zrobić napędy na własnej markowej oponie którą znasz niż sprzedać a potem kupić nalewajki na karkasach które rzeką płynęły i 4x były naprawiane.


Na górę
PostWysłano: 07 lis 2016, 23:26 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2008, 21:22
Posty: 775
GG: 2291240
Samochód: TGX, HiWay, R420
Lokalizacja: Szczecin
Jest dylemat :twisted: Jeden ciągnik ciąga mi beczkę jednokomorową, zwężaną na przodzie żeby było bardziej do kitu. Żeby było bardziej beznadziejnie robi dystrybucję po kilka miejsc, jak upuści z beczki powiedzmy 6000 litrów to pod górkę już jest cienko z dociążeniem napędu. No ale żeby sytuacja było już w ogóle dramatyczna to wynajmujący założył Goodyeary te eko sreko fuelmaxy czy co tam :evil: Chciałbym chociaż to ostatnie wyeliminować i kupić jakieś inne opony. Myślę o zimówkach ale nie mam pojęcia z czym to się je... Jazda tylko po Polsce, boję się że założę, w grudniu przyjdzie +15 stopni na dwa tygodnie i połowę opony mi zje. Chinki zimowe mają jakąkolwiek rację bytu, czy nie ma co żałować do jakiś markowych? Jeszcze drugą opcję rozważam wsadzić zwykłe kmaxy, rok temu jak miał założone continentale jakieś to szło w zimę nawet jako tako jeździć, dopiero jak ten badziew założyliśmy to jest dramat. Nie wiem co za debil dał na to homologację :?


Na górę
PostWysłano: 08 lis 2016, 10:29 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2013, 21:26
Posty: 640
Lokalizacja: Kraków
zwir3k pisze:
Chciałbym chociaż to ostatnie wyeliminować i kupić jakieś inne opony. Myślę o zimówkach ale nie mam pojęcia z czym to się je... Jazda tylko po Polsce, boję się że założę, w grudniu przyjdzie +15 stopni na dwa tygodnie i połowę opony mi zje. Chinki zimowe mają jakąkolwiek rację bytu, czy nie ma co żałować do jakiś markowych? Jeszcze drugą opcję rozważam wsadzić zwykłe kmaxy, rok temu jak miał założone continentale jakieś to szło w zimę nawet jako tako jeździć

Jeżeli cysterna jednokomorowa noooo to faktycznie problem masz. Nawet na suchym trzeba mieć głowę na miejscu żeby z tym jeździć jak 6ton się przewala na ogonie. Te cytowane +15 stopni w grudniu nie jest żadnym problemem. Kłopot z oponą powstaje jak ją nie zdejmiesz od kwietnia do września. Kłopot taki, że po prostu się więcej zużyje niż opona klasyczna. Jednak nie będzie to w stylu, że w miesiące letnie zjeździsz całą oponę zimową. W ciężarówce działa to troszkę inaczej niż w osobówce. Mieszanka gumowa jest tylko zmodyfikowana a w ciężarówce zimą walczy się lamelami i ząbkami.
Zimowa chinka jest jakimś rozwiązaniem. Zakładaliśmy taką na pługopiaskarki tyle, że te w czasie upałów po prostu nie jeżdżą. Czyli masz kilka rozwiązań a de facto dwa : zimowa chinka (tyle, że w chince mam obawę o wytrzymałość pod beczką gdy ta jest pełna ze środkiem ciężkości na wysokości 3 metrów) i zostawiasz ją na lato patrząc jak się szybko zużyje. Drugie rozwiązanie : bierzesz typową zimówkę ale markową (markowa lepiej się sprawuje w lecie jak ktoś się uprze w lecie jeździć) i tu typowałbym to co mamy u drzewiarzy sprawdzone UG-max-D. W jednym i drugim przypadku pozyskujesz 4 felgi i dojeżdżasz Fuel-maxa w lecie. Ale....skoro jako tako kostka Continentala dawała Ci radę zimą to weź spróbuj zamiast K-maxa-D agresywniejszą a tańszą oponę Dunlopa SP446. Jest duża szansa, że ten Dunlop rozwiąże Twoje kłopoty w zimie a i będzie na lato.
Była jeszcze 5 lat temu taka opona którą szukasz : Michelin XDN2 Grip. Niestety Michelin z niej zrezygnował zastępując MultiWay-em ale niestety MW to nie to samo co były Grip który w zimie jechał tam gdzie inni zakąłdli już łańcuchy a w lecie się nie zużywał szybko. W skrajnych warunkach Multi już nie daje tak rady w zimie jak Grip a do tego w MW zeszli z wysokością bieżnika o ile pamiętam o 5mm w stosunku do Gripa. Szkoda.
Reasumując ja na Twoim miejscu zacząłbym od agresywnej regionalki czyli SP446, obserwował czy rozwiązuje Twój problem i zostawił ją na lato. Będzie źle to zimówka + SP446 na lato będzie nieuniknionym rozwiązaniem. Przy czym nie licz na to, że istnieje opona która da w 100% radę skoro most masz prawie "podniesiony".
A jaki Ty tam masz rozmiar ?


Na górę
PostWysłano: 08 lis 2016, 19:53 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2008, 21:22
Posty: 775
GG: 2291240
Samochód: TGX, HiWay, R420
Lokalizacja: Szczecin
Nie liczę że opona wyeliminuje problem całkowicie, jedynie wiem że może go ograniczyć bo tak było wcześniej :) 315/70 rozmiar. Co do środka ciężkości to podejrzewam że mam ciut niżej, ponieważ beczka sama w sobie jest sporo mniejsza od standardowych, do tego w kształcie butelki nie tuby. Na lato będą te ciulostwa fuelmaxy co mam teraz, chodzi co by zimę przeboleć tylko ;) Musze się rozeznać cenowo i chyba coś wybrać typowego na zimę. Używając takiej opony powiedzmy od listopada do marca powinna przejeździć jaki % przebiegu zwykłej opony?


Na górę
PostWysłano: 08 lis 2016, 20:15 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2013, 21:26
Posty: 640
Lokalizacja: Kraków
zwir3k pisze:
Używając takiej opony powiedzmy od listopada do marca powinna przejeździć jaki % przebiegu zwykłej opony?
W Żywcu zakładaliśmy na trzeci sezon odnowionego starszego NextTreada, ilość bieżnika 60-70%, kierowca ćwiczy non stop Zwardoń i wyżej. Odkąd zakładamy stricte zimówkę łańcuchy wozi na sztukę a jeździ często po białym tylko fakt faktem kierowca super ogarnięty, wie co robić pod górę aby nie stanąć. Jak tylko są fundusze na dwa rodzaje opon to śmiało wchodź w zimówkę. Bezpieczeństwo i komfort jazdy zwłaszcza po śniegu jest nieporównywalnie lepszy do klasycznej opony. Bywało i tak (z opowieści), że na zimówce stają dwa auta na prawym pasie. Ten na zimówce drapie ale powoli pod górę się rozpędza, ten drugi na zwykłej bez szans wystartowania.

A może zacznij próby nie od chinki ale od odnowionej TradeMax UG-Max-D, cena zbliżona do chinki a gryzie śnieg jak Reksio boczek :mrgreen:

O rozmiar pytałem dlatego, że o ile chcesz możesz zastosować jeszcze jeden myk : jeżeli masz dostęp do szerokich felg, pożycz jak masz skąd na próbę, koła przodowe 385/65. W stosunku do napędów podniesiesz przód o 2-3cm, czasem tyle wystarczy aby dociążyć na siodle.


Na górę
PostWysłano: 08 lis 2016, 20:19 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sty 2008, 21:22
Posty: 775
GG: 2291240
Samochód: TGX, HiWay, R420
Lokalizacja: Szczecin
Będę w takim razie męczył jutro wulaknizatora o ceny tych GY i może się na nie skuszę. Dzięki wielkie za pomoc!


Na górę
PostWysłano: 08 lis 2016, 22:35 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 maja 2013, 21:26
Posty: 640
Lokalizacja: Kraków
zwir3k pisze:
Będę w takim razie męczył jutro wulaknizatora o ceny tych GY i może się na nie skuszę. Dzięki wielkie za pomoc!

A że tak zapytam z ciekawości : jak go oceniasz ? To "gumiorz" :roll: czy serwisant ? Dlaczego jego nie pytałeś lub pytałeś i co sądzi w tym temacie ? Jest typu, że coś doradzi czy tylko gume nawleka za trzy dyszki ?


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 885 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 134 35 36 37 3845 Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  

Christ - Myjnie samochodów ciężarowych i autobusów

Forum Samochodowe4trucks.pl - portal kierowcy