TRANSSHOP

Katalizatory SCR - Sklep Kaliński

40TON.netNaprawa foteli TIRSpeedtruck.euHOL-EXPO



Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna
Autor Wiadomość
PostWysłano: 21 maja 2018, 12:02 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: 30 kwie 2018, 20:54
Posty: 8
Mam pytanko- czy podczas jazdy samochodem nie spotkaliście się z ograniczeniami prędkości, które wydają się Wam bezsensowne? Ja, niestety, spotkałem się z takowymi czego mogę podać następujące przykłady.
Mieszkam w Kostrzynie Wielkopolskim. I po drodze na Pobiedziska są aż 3 takie miejsca gdzie przed samym ostrym zakrętem jest ograniczenie "60" natomiast zaraz za tym zakrętem jest odwołanie tego ograniczenia. Tak więc jeśli przyczyną tego ograniczenia miałaby być ten niebezpieczny zakręt to takie ograniczenie jest, moim zdaniem, bezsensowne ponieważ wystarczy tutaj sam znak ostrzegawczy.
Jednak drugi przykład, który pragnę przytoczyć to już wydaje mi się naprawdę śmiechu warty. Zaznaczyłem sobie na google mapie, na drodze na Środę Wielkopolską odcinek, na którym obowiązuje ograniczenie 30
https://www.google.pl/maps/dir/52.37751 ... m2!4m1!3e0

jest, co prawda, niemało wybojów na tym odcinku; jednak, moim zdaniem, można tam spokojnie jechać 60 bez ryzyka rozmawenia pojazdu.

A piszę o tym wszystkim ponieważ nie tak dawno miałem 2 pod rząd mandaty za przekroczenie prędkości i od tamtej pory postanowiłem bardziej pilnować prędkości podczas jazdy. Nie były to, co prawda, bezsensowne ograniczenia; jednak, jeśli na wyżej wskazanym odcinku miałbym się z obawy przed mandatem wlec te 30 km na godzinę to już dla mnie naprawdę farsa (3 km drogi przy tej prędkości oznacza 6 minut takiego wleczenia się). I tu już nie chodzi o czas tylko o sam fakt konieczności tego bezsensownego wleczenia się.


W ramach ciekawostki, pragnę jeszcze podrzucić coś takiego:
https://www.youtube.com/watch?time_cont ... cx2kVXu5Os
gościu sensownie uzasadnia dlaczego w zabudowanym trzeba jechać 50 na godzinę; ciekaw jestem więc czy byłby ktoś w stanie uzasadnić dlaczego na tym odcinku, o którym piszę trzeba jechać 30. A założę się że każdy, kto jechał tą drogą, przyznałby mi rację. A wracając jeszcze do wspomnianych na samym początku zakrętów to tam robię tak że już zaraz za zakrętem przyspieszam (nie czekając na odwołanie ograniczenia) czyli gdy widzę że nie ma patrulu, który mógłby mnie namierzyć.


A jeszcze jeden ciekawszy powód, dla którego założyłem ten wątek to jest taki.
http://www.wykop.pl/ramka/1402189/zglos ... ci-gddkia/
tam jest wyraźnie napisane że jeśli ktoś natknie się na ograniczenia prędkości, które uważa za bezsensowne, można to wówczas zgłosić do GDDKiA. Chociaż jest tu, co prawda, jeszcze jeden problem. A mianowicie- to raczej nie będzie droga krajowa tylko lokalna a GDDKiA ma pod swoim nadzorem chyba tylko drogi krajowe. Tak więc czy orientuje się ktoś może jak wygląda sprawa zgłaszania bezsensownych ograniczeń prędkości na tego typu drogach?



Pozdrawiam :)


Na górę
PostWysłano: 21 maja 2018, 12:23 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 sty 2012, 16:41
Posty: 734
Lokalizacja: POS
Akurat ograniczenia przy ostrych zakrętach według mnie maja sens . Bo żółty znak aby nas poinformuje ze ten skręt tam się znajduje , ale prędkość np ,te 60 już może nam obrazować ze ten zakręt może być ostry , a w przypadku do ograniczenia do 40 zakręt może być jeszcze ostrzejszy , przeważnie to się sprawdza , czasami na wyrost . Ale jakiś sens jest .

A taka 30 tka na złej drodze jest pewnie tylko dlatego by uniknąć , jakiś odszkodowań. Z tytułu uszkodzenia samochodu na tej drodze. Jakiś kierowca uszkodzi felgę i opone, wiec leci wniosek do zarządcy . A ten może mu śmiało odpisać ze nie dostawał się do ograniczenia prędkości

_________________
DAF 95XF 430


Na górę
PostWysłano: 21 maja 2018, 19:17 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2007, 0:35
Posty: 694
GG: 0
Samochód: wrotki
Lokalizacja: NSZ
Takie porównanie: jeśli we Francji przed ostrym zakrętem jest ograniczenie 60 km/h, to załadowanym zestawem mogę te 60 spokojnie jechać, a w Polsce jak jest 70 przed zakrętem, to przy 60 ciężko się wyrobić. Do tego u nas na kawałku prostej, dwa domy na krzyż, skrzyżowanie z drogą polną i teren zabudowany na odcinku 2 kilometrów. Jak żyć? :(

_________________
NIE-POMPIARZ


Na górę
PostWysłano: 21 maja 2018, 20:07 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: 30 kwie 2014, 20:51
Posty: 1609
Skoro Ty pełnym zestawem lecisz 60km/h i jest Ok, to Ci co jadą osobówkami pewnie klną, że ograniczenie bezsensu bo 80km/h da się spokojnie przejechać ;)

Wysłane z mojego SM-G925F przy użyciu Tapatalka


Na górę
PostWysłano: 21 maja 2018, 20:13 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sty 2011, 15:46
Posty: 3144
Samochód: DAF XF105.410
Lokalizacja: Wieluń / Wieruszów
Przykład z mojej okolicy obecnie stara, niegdyś DK8. Przed remontem droga dziurawa, koleiny bez chodników ograniczenie 70 km/h. Po remoncie droga po jedbym pasie ruchu + pas awaryjny + rów i za rowem dopiero chodnik. Ograniczenie zrobili do 50 km/h. Po kilku latach kolega radny przekonał by chociaż przywrócili te 70. Ogółem buduje się bezpieczniejsze i lepsze drogi i obniża dopuszczalną prędkość. W miejscach gdzie można ruch śmiało upłynnić wali się ograniczenia. Ludzie się frustrują bo naprawdę można jechać z większą predkością bez zmniejszenia bezpieczeństwa a tak tylko sami podpuszczają do przekraczania prędkości.

Bo w Polsce te ograniczenia na zakrętach dotyczą tylko osobówek. Kierowcy ciężarówek sami mają ocenić i dostosować prędkość.

_________________
Holenderski Jelcz - CISKEJ TU!
09.09.2011r. [*] Sylwek. Pamiętamy.[/b]

Naczelny Forumowy Kierowca z Powołania.
#bestjobever


Na górę
PostWysłano: 21 maja 2018, 20:45 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: 30 kwie 2014, 20:51
Posty: 1609
Dlatego mówię, że ograniczenie dla zwykłego Kowalskiego, a od zawodowych kierowców można by wymagać trochę więcej.


Wysłane z mojego SM-G925F przy użyciu Tapatalka


Na górę
PostWysłano: 21 maja 2018, 21:14 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: 30 kwie 2018, 20:54
Posty: 8
Cytuj:
Przed remontem droga dziurawa, koleiny bez chodników ograniczenie 70 km/h. Po remoncie droga po jedbym pasie ruchu + pas awaryjny + rów i za rowem dopiero chodnik. Ograniczenie zrobili do 50 km/h. Po kilku latach kolega radny przekonał by chociaż przywrócili te 70. Ogółem buduje się bezpieczniejsze i lepsze drogi i obniża dopuszczalną prędkość. W miejscach gdzie można ruch śmiało upłynnić wali się ograniczenia. Ludzie się frustrują bo naprawdę można jechać z większą predkością bez zmniejszenia bezpieczeństwa a tak tylko sami podpuszczają do przekraczania prędkości.
No to na ten problem jest akurat rozwiązanie- zgłoszenie do GDDKiA...


Na górę
PostWysłano: 22 cze 2018, 20:38 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: 30 kwie 2018, 20:54
Posty: 8
No i znów trafiło mi się ograniczenie prędkości, które uważam za bezsensowne. Odkąd miałem te 2 pod rząd wspomniane w poście wprowadzającym mandaty zacząłem bardziej zwracać uwagę na ograniczenia prędkości. I po drodze jak jeżdżę nad jezioro kąpać się jest pewien taki odcinek-https://www.google.pl/maps/dir/52.49306 ... 30!1m0!3e0
na całym tym odcinku obowiązuje ograniczenie prędkości 40 km/h. A co jeszcze ciekawsze, nie ma znaku końca terenu zabudowanego gdy kończy się miejscowość Fałkowo co mogłoby wyglądać jakby w tę jechało się cały czas przez teren zabudowany a z powrotem jakby w ogóle nie było tam terenu zabudowanego. Jednak wracając do tego bezsensownego ograniczenia 40 km/h to tak- mniejsza już o czas; jednak bardziej irytuje mnie fakt iż w takiej sytuacji musiałbym wlec się przez cały ten odcinek na trójce. Moim zdaniem bardziej optymalne ograniczenie na tym odcinku to byłoby 60 km/h (a na tym zygzaku w pobliżu przejazdu przez tory, łącznie z samym tym przejazdem- 30 km/h). Bo jeśli z obawy przed mandatem miałbym się przez cały ten odcinek wlec na trójce to to, moim zdaniem zupełny bezsens (choć jeszcze nigdy nie widziałem tam żadnego patrulu kontrolującego prędkość pojazdów). Więc nie wiem czy dobrym pomysłem byłoby zgłoszenie tego do GDDKiA (chociaż nie wiem czy GDDKiA ma pod nadzorem tę drogę bo to raczej będzie droga lokalna). Tak więc co o tym myślicie?


Na górę
PostWysłano: 22 cze 2018, 22:43 
Online
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lis 2009, 18:59
Posty: 3274
GG: 1
Samochód: Poobijany
Lokalizacja: Jawor
Don Kichot polskich dróg!

_________________
1. forowicz Wagi Ciężkiej

Raben Transport


Na górę
PostWysłano: 22 cze 2018, 22:56 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: 30 kwie 2018, 20:54
Posty: 8
Cytuj:
Don Kichot polskich dróg!
Wybacz ale ten komentarz jest nie na miejscu. Po prostu irytuje mnie jeśli z obawy przed mandatem muszę się przez prawie 4 km wlec na trójce. Tak więc chyba jedyne co mi tutaj pozostaje to liczyć na to że nigdy nie spotkam tam patrolu kontrolującego prędkość przejeżdżających pojazdów (oczywiście przesadzać w drugą stronę z prędkością nie zamierzam ale ograniczenie do 40 km/h na tamtym odcinku to naprawdę gruba przesada)...


Na górę
PostWysłano: 23 cze 2018, 11:00 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2006, 11:34
Posty: 4899
Samochód: Civic 1.5iLS VTEC
Lokalizacja: 50.00N 20.91E; KO00LA
Na trójce? To chyba 15, góra 20 km/h.
A tak na poważnie - jak długo jeździsz? Ile lat masz prawo jazdy? Ile masz lat? Pytam poważnie. Bo z Twoich postów wynika, że lubisz uprawiać pieniactwo.
Stan dróg jest podyktowany finansami, które można przeznaczyć na ich utrzymanie. Ograniczenia prędkości wynikają z opinii policji. Ta zaś bierze pod uwagę statystyki. Osobną kwestią są lokalne władze.
Jesteś gotów na walkę ze skostniałym systemem, w którym siedzą ludzie od lat? Siedzą na ciepłych posadach, nie robią nic, bo ktoś może to zakwestionować i decydent poleci ze stanowiska.
Myślisz że co usłyszałem od człowieka, który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo ruchu drogowego w GDDKiA? Że o czasie, przez który ma wisieć oznakowanie doświadczalne, decydują nasi parlamentarzyści. Myślisz, że coś wskórasz - proszę bardzo, ale wątpię.

A na zakończenie mojej długiej wypowiedzi (o matko, rzadko mi się to zdarza) skwituję: Twój ton wypowiedzi trąci osobą mającą sporo punktów karnych na koncie, przez co musi jeździć grzecznie i potulnie, a to kłóci się z Twoim zapatrywaniem sie na poziom swoich umiejętności.

Na marginesie - parę kilometrów w swoim życiu przejechałem. Dziękować bogu bez przygód. Owszem, kilka mandatów wyłapałem (święty nie jestem), ale stosuję metodę, która od dłuższego czasu się sprawdza: 5-10 km/h więcej niż pozwalają przepisy. Jestem świadom tego łamania przepisów, pretensje o ewentualny mandat mogę mieć do siebie samego.

_________________
Naczelny Milicjant Forum wagaciezka.com


Na górę
PostWysłano: 23 cze 2018, 11:27 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: 30 kwie 2018, 20:54
Posty: 8
Weź się, koleś, zastanów co piszesz bo zdecydowana większość tego co napisałeś mija się z prawdą (np. to że lubię uprawiać pieniactwo). Na trójce góra 20 km/h? Tylko że gdy miałem malucha to aby dać trójkę musiałem osiągnąć 20 km/h (teraz trójkę daję przy 30 km/h; z kolei podczas nauki jazdy instruktor mówił mi aby trójkę dawać przy 40) więc nie wciskaj mi tu kitu. Chyba że piszesz o motorowerze...

Cytuj:
stosuję metodę, która od dłuższego czasu się sprawdza: 5-10 km/h więcej niż pozwalają przepisy
To zobacz sobie jakie mogą być skutki przekroczenia dopuszczalnej prędkości o 10 km/h w terenie zabudowanym:
https://www.youtube.com/watch?v=xI1pWjpHLG0


Na górę
PostWysłano: 23 cze 2018, 14:48 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2006, 11:34
Posty: 4899
Samochód: Civic 1.5iLS VTEC
Lokalizacja: 50.00N 20.91E; KO00LA
Nie chłopcze z osobówki - piszę i mam na myśli ciężarówkę.
A skoro dzieje Ci sie krzywda w tym kraju są dwa wyjścia.
1. Oddać "kwity" i przesiąść się na komunikację miejską
2. Wyemigrować tam, gdzie ograniczenia są nakładane sensownie.

A Ty zastanów się czy przeszkadzają Ci ograniczenia prędkości czy nie. Bo płaczesz o bezsensowne ograniczenia, a gdy ja podnoszę argument o jeździe z prędkością o 5-10 km/h wyższą niż dopuszczalna - podajesz jakieś chore linki.
Najpierw określ się czego tak naprawdę oczekujesz, a później płacz, krytykuj, lamentuj.

Jeśli uda Ci się przejechać bez (UWAGA!!!) najmniejszej kolizji, no zakładam - milion km. wg Twoich norm a nie ograniczeń prędkości - przyznam Ci rację.

Na razie masz dwa wyjścia (o których pisałem wyżej) i tyle. A nawet nie masz odwagi cywilnej, żeby przyznać się do tego, ile lat masz "plastik". A podejrzewam, że spora część osób na tym Forum ma dłuższy staż "zawodowca", jak Ty jaki kierowca z uprawnieniami kategorii B.

_________________
Naczelny Milicjant Forum wagaciezka.com


Na górę
PostWysłano: 24 cze 2018, 13:56 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: 30 kwie 2018, 20:54
Posty: 8
Jedyne co mi w takiej sytuacji pozostaje to mieć wyczucie gdzie można sobie pozwolić na nieco szybszą jazdę niż zezwalają ograniczenia (na pewno nie w terenie zabudowanym, w miejscach z fotoradarami jak również w miejscach gdzie nieraz widziałem patrol policyjny). A myślę że nic się nie stanie jeśli tamtą drogą pojadę sobie 60 km/h...


Na górę
PostWysłano: 25 cze 2018, 1:11 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 gru 2014, 21:48
Posty: 453
Samochód: man tgs 6x6
Lokalizacja: Olsztyn
kiedy jedziesz drogą i pokonujesz zakręt i przejeżdżasz go np.z 60km/h to myślisz sobie było git to drugi raz przejade go 70.itd.jednak kiedy (odpukać)nie uda się pokonać tego "zakrętu"to wtedy dochodzisz do wniosku że mogłem jechać o te 10 km/h wolniej.Nie uważam żeby zakazy na drodze stały bez jakiegokolwiek sensu.każdy zakaz jak i przepisy bhp są splamione krwią czy to sie komuś podoba czy nie.W swej karierze zawodowej przez ok.dwa lata jeździłem na miejsca wypadków na zabezpieczenie i sprzątanie ze strony GDDKiA.Przeważnie wzywali nas do śmiertelnych okazjonalnie jakieś większe stłuczki.Ciekawość i ekscytacja całą tą sytuacją wygasła przy drugim weekendzie kiedy trzeba było pomóc wyjąć do połowy spalone ciało chłopaka który jechał do domu z pracy w niemczech. Na ograniczeniu do 60 przyśpieszył do ok 90 bo przed zakrętem jeszcze pks.-a chciał wyprzedzić niestety nie udało mu się wpadł w poślizg i czołówka z XF z przeciwka.takich zdarzeń po których sam byłem wściekły że jeśli by zwolnił ,odpuścił zaczekał z wyprzedzaniem było (jest) wiele.Dlatego nie uważam jak to autor tematu pisze że ograniczenia są bezsensowne.Często po wypadkach stawia się taki zakaz tylko dlatego żeby generalnej nikt niczego nie zarzucił ,że jakiś nie bezpieczny odcinek czy co tam se kto wymyśli.Tak że uważajcie na siebie ,szczególnie młodzi adepci sztuki C+E trochę więcej szacunku do drogi bo nigdy nie wiadomo co jest k-rwa za zakrętem.


Na górę
PostWysłano: 06 sie 2018, 21:28 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: 30 kwie 2018, 20:54
Posty: 8
Ostatnio, z kolei, trafiłem na brak ograniczeń prędkości tam gdzie powinno ono być- na odcinku Mosina - Czempiń jest pewne miejsce (nie objete terenem zabudowanym) gdzie jest przejście dla pieszych. Moim zdaniem, przed tym przejściem powinno być ograniczenie (do 60) lub chociaż znak ostrzegawczy A-16...


Na górę
PostWysłano: 06 sie 2018, 21:43 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 maja 2007, 17:40
Posty: 1976
GG: 1
Samochód: Volvo takie, że a FE....
Lokalizacja: DK94
No i kolejny, który usiłuje być potrzebny..... :roll:

_________________
Wysłano z budki telefonicznej...

Za Roburem wszyscy sznurem...


Na górę
PostWysłano: 06 sie 2018, 22:38 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2006, 11:34
Posty: 4899
Samochód: Civic 1.5iLS VTEC
Lokalizacja: 50.00N 20.91E; KO00LA
Cytuj:
Ostatnio, z kolei, trafiłem na brak ograniczeń prędkości tam gdzie powinno ono być- na odcinku Mosina - Czempiń jest pewne miejsce (nie objete terenem zabudowanym) gdzie jest przejście dla pieszych. Moim zdaniem, przed tym przejściem powinno być ograniczenie (do 60) lub chociaż znak ostrzegawczy A-16...
To weź człowieku i napisz do ZARZĄDCY DROGI, a nie wylewaj gorzkie żale na Forum.
Zamiast bezsensownie klepać w klawiaturę tu, w internecie - napisz na kartce swoje spostrzeżenia, poszukaj adresu korespondencyjnego właściwej komórki do tych spraw i wyślij. Słowem: ZACZNIJ DZIAŁAĆ :!:

_________________
Naczelny Milicjant Forum wagaciezka.com


Na górę
PostWysłano: 11 sie 2018, 6:15 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 kwie 2005, 15:36
Posty: 5979
GG: 37985486
Lokalizacja: Wrocław
zwykle jest tak:
popełniłem błąd, zapłaciłem mandat i muszę jeździć zgodnie z prawe,
ale często bywa tak:
zapłaciłem mandat, to przepisy są be, a ja cacy i wszystko trzeba zrobić, aby udowodnić prawdziwość swojego zdania.

na innych forach jest gość, który dawno temu oblał egzamin nie potrafiąc cofnąć po łuku (kat. B) i powodem tego jest: zły system szkolenia, chamstwo egzaminatorów i złe finasowanie WORD-ów.
do dzisiaj toczy krucjatę przeciw temu wszystkiemu (oczywiście nikt nie traktuje go poważnie), jakoś nie przyjmując, że cofnięcie pojazdem osobowym po łuku nie jest poza zasięgiem osoby, która ma później bezpiecznie poruszać się po drogach.

tu wygląda podobnie.
część znaków stawia się w momencie budowy drogi, ale część stawiana jest na skutek zdarzeń. jeżeli na tym odcinku zdarzają się kolizję lub osoby mieszkające tam zgłaszają zagrożenia - zarządzający drogami stawia znaki.

przykład:
to jest ślepa droga (bez przejazdu) we Wrocławiu, jest to oznaczone jako obszar o ograniczonej prędkości do 30km/h i dodatkowo postawiono tu (nie ma ich jeszcze na zdjęciu) wysepki ograniczające szerokość, mające za zadanie zwolnić prędkość pojazdów.

tylko po co wyrzucać publiczne pieniądze na wysepki ograniczające prędkość na ślepej drodze gdzie jest i tak ograniczenie prędkości?

a no dlatego, że na końcu tej drogi są magazyny i kierujący pojazdami dostawczymi rozwożący towar po Wrocławiu i przedstawiciele handlowi jeździli tą drogą nawet ponad 100km/h, a po jednej stronie stawia się samochody, a po drugiej są działki i osoby korzystające z działek czuli się zagrożeni.
choć na oko dla osoby raz przejeżdżającej tą ulicą te wysepki są bezsensem.

_________________
https://www.youtube.com/user/SzkolaTransportu/featured


Na górę
PostWysłano: wczoraj, 23:20 
Offline
Użytkownik

Rejestracja: 30 kwie 2018, 20:54
Posty: 8
Cytuj:
kierujący pojazdami dostawczymi rozwożący towar po Wrocławiu i przedstawiciele handlowi jeździli tą drogą nawet ponad 100km/h
To chyba jakieś jaja... 100 km/h mógł ktoś jechać po drodze przystosowanej do 30?? Zwłaszcza że sam mieszkam na osiedlu gdzie dozwolona prędkość wynosi 30 i trudno mi sobie wyobrazić aby ktoś mógł tak szybko tam jechać... Zresztą za jazdę ponad 100 na godzinę w zabudowanym traci się teraz prawo jazdy na 3 miesiące więc w czym problem?


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Mordor i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  

Christ - Myjnie samochodów ciężarowych i autobusów

Targi Polska Pomoc Drogowa HOL-EXPO

Forum Samochodowe